Zapiski o świcie, czyli dziennik ciężko ranny

9 February 2022

Styczeń

Początek roku, tygodnia, życia. Poniedziałek, a jakże. Śpiew dozorczyni zamiast budzika. 5 stycznia, chmury na wulkanie. W nocy […]
Read more
11 January 2022

Grudzień

Piątek, trzeciego. Polski internet o pewnym kościotrupie celebrycie spod Wezuwiusza: ,, Śmiercionośna wulkaniczna chmura przerwała mu brutalnie życie, […]
Read more
7 December 2021

Listopad

Czwartek. Podróż do Kruszevca. Wszędzie błoto, dźwigi i wywrotki. Nowe fabryki, autostrady, biurowce. To już nie rozwój a […]
Read more
1 November 2021

Październik

1 października, szósta i ciemno. Niepotrzebnie chyba kupione czyjeś wspomnienia. I to naczęte dopiero w samolocie. Nijak wyjść […]
Read more
5 October 2021

Wrzesień

2 września, wtorek. Norymberga. Niedzielny świt pod błękitnym niebem. Krople rosy jak ryż na pędach traw. Cisza. Ostatni […]
Read more
1 September 2021

Sierpień

Niedziela, pierwszego. W radio rocznica, dzwony i przemówienia. Na jednego zabitego żołnierza w Powstaniu cywili zabitych dziesięciu. Wiadomo, […]
Read more
8 August 2021

Lipiec

11 lipca, niedziela. Zbyt dużo wydarzeń. Szczęście, że we Wrocławiu ta niedziela. W BBC konstruktor trabanta o pechu […]
Read more
13 July 2021

Czerwiec

Demiurg to pozycja wyjątkowa jak na nasze lokalne warunki (jestem w połowie), bez psiego warkotu i bulgotu w […]
Read more
8 June 2021

Maj

Pierwszy czwartek. Chmury tutaj świeże, prosto z oceanu. Jeszcze nie postrzępione przez kontynent i człowieka. Z Atlantyku przechodzą […]
Read more